Czy warto pracować podczas studiów?

Niektórzy powiedzą że jeśli student pracuje, widać to w jego indeksie, albo świadczy to o poziomie uczelni na której studiuje.
Inni zripostują – „jak tu nie pracować jeśli dla przyszłego pracodawcy będzie bardziej się liczyło moje doświadczenie niż piątka na dyplomie”. Rację trzeba przyznać każdej ze stron.

Duża część osób, które dorabiają podczas studiów, poświęca się temu bez reszty. Bardzo często nie z wyboru, a z konieczności. A jeżeli uda im się zdobyć nieco lepszą pracę (czytaj dającej więcej niż minimalną płacę) zaczyna się opuszczanie wykładów, luźniejszych ćwiczeń, kombinowanie ze zwolnieniami i zmianami planów. A pod koniec semestru błaganie prowadzących o zaliczenie. Zdarzają się oczywiście osoby które radzą sobie lepiej i dzięki dobrej organizacji są w stanie utrzymywać średnią powyżej 4,0 i jednocześnie pracować. Wszystko to okupione jest jednak sporym wysiłkiem, koniecznością kręcenia, kombinowania, doskonałej organizacji i pomysłowości. Nie wspominając już o niewyspaniu, znacznym zmniejszeniu ilości czasu na życie towarzyskie, kosztach zdrowotnych i emocjonalnych.

Są również plusy takiego działania. Wiadomo, że dostając kilkaset złotych stypendium i studiując poza miejscem zamieszkania, można co najwyżej opłacić za to mieszkanie lub akademik. A co z resztą wydatków? Jeśli rodzice pokrywają nasze wydatki to znajdujemy się w komfortowej sytuacji, ale cześć studentów nie może liczyć na taki bonus. A nawet jeśli tak, to niestety często i to nie wystarcza na pokrycie wszystkich wydatków. W jakiś sposób trzeba zdobyć pieniądze, które pojawią się na naszym koncie bankowym.
Niewątpliwym plusem jest oczywiście dodatkowy dochód, ale również świadomość, że radzimy sobie sami. I przede wszystkim, zdobyte doświadczenie, im dłuższe tym lepsze. Przyszły pracodawca zapewne nie będzie interesował się Twoją średnią ze studiów, tematem pracy magisterskiej, tylko tym co robiłeś poza nauką. Wielu studentów po odebraniu dyplomu szuka zatrudnienia, które nie jest związane ze zdobytym wykształceniem (w takim położeniu są najczęściej humaniści). Muszą więc wykazać się innymi umiejętnościami i doświadczeniem. I tu jest chyba najważniejszy punkt rozważań, bo ile poświęcenie się wyłącznie studiowaniu da Ci dobre wyniki i ładny dyplom, to kilka pozycji w CV może zadecydować o Twoim zatrudnieniu po skończeniu studiów – czyli o przyszłości.
Tym bardziej że bezrobocie wśród absolwentów rośnie, ostatnie dane podają że odsetek magistrów, inżynierów i innych bez pracy to 44% a średni czas szukania pracy przez nich to ponad 9 miesięcy.
Ale decyzja należy do Ciebie. Najważniejsze to dokładnie przeanalizować sytuację w jakiej się znajdujemy, a także rynek pracy związany z zawodem którego się uczysz. Trzeba zastanowić się nad własnymi możliwościami i ograniczeniami i znać swój cel. Najlepiej zaczynając jeszcze przed wyborem kierunku studiów.